Szukaj wpisów

Wpisz tytuł, składnik lub temat

Wigilia - Kolacja, jak ją przeżyć?

3 min czytaniaZdrowe OdżywianieHolistyczne Zdrowia

Wigilia - Kolacja, jak ją przeżyć?

Nastąpił ten dzień w roku, gdy jedzenia na stołach często jest za dużo nawet dla 6-osobowej rodziny. Wielka uczta – wigilijne obżarstwo. Tylko jak ją przeżyć, żeby nie paść „trupem” po kolacji i 31 grudnia zmieścić się w sylwestrową kreację?

Wigilia jest specyficznym czasem. Żyjemy w bardzo tradycyjnym kraju gdzie suto zastawiony stół to podstawa. Polskie potrawy wbrew pozorom nie są bardzo kaloryczne i struktura wigilijnej kolacji również jest dobrze przemyśla. Głównym problemem jest przede wszystkim objętość i ilość porcji oraz ciasta, ciasteczka i inne słodkie drobnostki.

O ile mogłoby się wydawać logicznym, że należy pościć cały dzień to nie jest to najlepsza opcja, jeżeli nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej głodówki. Oczywiście dania poprzedzające tak szczególną kolację powinny być mniej kaloryczne, ale całkowity i ścisły post spowoduje, iż nasz metabolizm bardzo zwolni. Ludzki organizm to wielki tchórz. Gdy zbyt długo nie uświadczy dostarczenia nowej porcji kalorii to przechodzi w stan oszczędzania energii, bo boi się, że nastał czas głodowania.

Wynika to z żywienia naszych przodków, którym często głód grał pierwsze bębny w brzuchu. Po czasem wielu dniach bez pożywienia następowała wielka nocna wyżerka, a organizm gromadził tyle zapasów ile był w stanie zjeść człowiek.

Najlepiej rozpocząć dzień od solidnej porcji białka. Jak mamy w domu dobrze przyrządzoną rybkę i mama/żona/babcia pozwoli trochę jej zjeść to będzie to dodatkowo idealne źródło niezbędnych kwasów omega-3. One również napędzają metabolizm. Oczywiście rano ZERO węglowodanów. Dopiero drugi posiłek powinien składać się ze złożonych węglowodanów. Orzechy pozostałe z pieczenia ciast można wykorzystać, jako zdrową i szybką przekąskę.

przeżyć wigilię

Gdy nadejdzie sama kolacja trzeba pamiętać o kilku zasadach. Babcia zmusi Cię do spróbowania wszystkich dań, nie walcz z nią, ale nie nakładaj od razu całego talerza gołąbków czy barszczu. Wszystkiego z umiarem. Zawsze po kolacji możesz poprosić o dodatkową porcję. Przynajmniej mi się tak zdarzało robić. Babcia robi najlepsze i niepowtarzalne pierogi.

Smażone potrawy i ogólnie te o dużej zawartości tłuszczu skutecznie spowalniają trawienie. Lepiej się nie zajadać smażonymi filetami z karpia. Trzeba również uważać na kapustę i groch. W dużych ilościach z powodu dużej zawartość błonnika i białka powodują wzdęcia i uczucie ciężkości na żołądku. Wiem, że czasem jest ciężko się oprzeć, ale trzeba mieć priorytety i pomyśl jak się ostatnio czułeś będąc przejedzonym.

Najgorsze z tego wszystkiego są wszelkiej maści wypieki. Czy domowe czy te sklepowe, wszystkie to mieszanka cukrów i tłuszczy. Najbezpieczniejszą opcją będą serniki, białko z twarogu i jaj stymulują metabolizm oraz makowce, których główny składnik ma bardzo dobry profil kwasów tłuszczowych, zawiera dużo błonnika oraz soli mineralnych.

Na koniec każdej wigilijnej kolacji jest kompot lub zupa z suszu (albo w trakcie, co dom to inna kolejność). Akurat to jedno tradycyjne danie ma bardzo dużo sensu. Suszone owoce, a szczególnie śliwka bogate są w pektyny, czyli rozpuszczalny w wodzie błonnik, który poprawia nie tylko strukturę masy kałowej, ale również dosłownie wymiata zalegające w naczyniach krwionośnych różnego rodzaju złogi. Dodatkowo śliwki zawierają sorbitol. Chłonie wodę, nawilżając ściany jelita oraz stwarza odpowiednie środowisko dla pożytecznych bakterii jelitowych.

Jednak, gdy jakimś dziwnym przypadkiem zjemy więcej niż początkowo zakładaliśmy i brzuch zaczyna o sobie dawać znać, z pomocą przyjdą nam napary z ziółek.

Bóle brzucha – kminek, rumianek, mięta, melisa, koper włoski, werbena, tatarak.

Dolegliwości wątrobowe – krwawnik pospolity, majeranek, stokrotka, ostropest plamisty (o nim nie długo więcej).

Wzdęcia, gazy, wiatry –koper włoski, bazylia, tymianek, kminek, krwawnik, imbir.

Najogólniej to kminek oraz koper włoski są najlepsze na wszelkie dolegliwości związane z trawieniem.

przeżyć wigilię

Gdy już opróżnimy wszystkie talerze. Przestaną donosić nowe wazy z zupami. Wujkowie popuszczą dziurek w pasie. Możemy po prostu wstać i przejść się chwilę. Ruch poprawia perystaltykę jelit. A gdy tak już sobie pochodzimy to może zrobi się trochę miejsca na pierogi ;)

Życzę spokojnych i zdrowych świąt

Rafał

Podobne wpisy

Zdrowe Odżywianie
Wigilijna kolacja to zazwyczaj wielka uczta. Jedzenia na stołach często jest za dużo nawet dla 6-osobowej rodziny. Tylko jak ją przeżyć, żeby nie paść „trupem” po kolacji i 31 grudnia zmieścić się w…
3 min4
Zła dieta prowadzi do depresji
Zdrowe Odżywianie
Specjaliści coraz częściej ostrzegają przed skutkami złej diety na psychikę. Istnieją dowody na ważny związek pomiędzy tym co jemy a tym jak się czujemy. Badacze są pewni, że jakość jedzenia jest…
3 min
Dlaczego słone przekąski smakują bardziej?
Zdrowe Odżywianie
Słone przekąski smakują bardziej! Ale właściwie dlaczego? Prawdopodobnie również wam się zdarzyło, że nowo otwarta paczka słonecznika nagle zniknęła. A chipsy najlepiej smakują do filmu i po 10…
2 min