Szukaj wpisów

Wpisz tytuł, składnik lub temat

Mleko – zdrowy produkt czy trucizna? Co mówią badania

Zaktualizowano 5 min czytania23 komentarzeZdrowe Odżywianie
Mleko – zdrowy produkt czy trucizna? Co mówią badania

Mleko ma zagorzałych obrońców i równie zagorzałych przeciwników, którzy nazywają je wręcz trucizną. Zamiast powtarzać opinie z forów, sprawdziłem, co na ten temat mówią przeglądy systematyczne i metaanalizy.

W skrócie

  • Zbiorcze analizy badań wskazują, że u osób, które dobrze je tolerują, mleko częściej wiąże się z korzyściami niż ze szkodami dla zdrowia.
  • Nietolerancja laktozy jest częsta, ale większość osób z nią bez większych dolegliwości wypija około szklanki mleka.
  • Mleko nie zwiększa ilości śluzu, a teoria „zakwaszania” organizmu i kości nie ma potwierdzenia w badaniach.
  • Są też sygnały ostrzegawcze: możliwy związek z trądzikiem i rakiem prostaty, a u niemowląt z niedoborem żelaza.
  • Surowe mleko „prosto od krowy” niesie realne ryzyko zakażeń bakteryjnych, dlatego warto je gotować.

Co mówią zbiorcze analizy

Pojedyncze badanie łatwo dobrać tak, by „udowodniło” dowolną tezę, dlatego najwięcej mówią prace zbierające wyniki wielu badań. Przegląd parasolowy z 2021 roku objął 41 metaanaliz dotyczących 45 różnych skutków zdrowotnych. Każde dodatkowe 200 ml mleka dziennie (mniej więcej szklanka) wiązało się w nim z mniejszym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, udaru, nadciśnienia, raka jelita grubego, zespołu metabolicznego, otyłości i osteoporozy[1]. Autorzy podsumowali, że mleko przynosi zdrowiu więcej pożytku niż szkody, i zaznaczyli potrzebę lepszych badań randomizowanych[1].

Do podobnych wniosków doszli autorzy duńskiego przeglądu opartego głównie na metaanalizach: spożycie mleka i jego przetworów wiązało się z neutralnym lub mniejszym ryzykiem cukrzycy typu 2, mniejszym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych (zwłaszcza udaru) i nie miało związku z ogólną śmiertelnością[2]. Dwa zastrzeżenia: większość tych danych pochodzi z badań obserwacyjnych, które pokazują współwystępowanie, a nie dowodzą przyczyny, a część autorów tego przeglądu otrzymywała granty od organizacji mleczarskich, co ujawnili w publikacji[2]. Nie przekreśla to wyników, ale warto o tym wiedzieć.

Gdzie mleko może szkodzić

Uczciwy obraz wymaga wymienienia także minusów. W tym samym przeglądzie parasolowym picie mleka wiązało się z wyższym ryzykiem raka prostaty, choroby Parkinsona i trądziku, a u niemowląt z niedokrwistością z niedoboru żelaza[1]. W duńskim przeglądzie wyniki dotyczące raka prostaty oceniono jako niespójne[2]. Nie oznacza to, że szklanka mleka wywołuje te choroby, ale też nie pozwala mówić o produkcie bez wad.

Mleko krowie nie powinno zastępować niemowlętom mleka matki ani mieszanki. Osobną sprawą jest alergia na białka mleka – to reakcja układu odpornościowego, zupełnie inny problem niż nietolerancja laktozy, i wymaga diagnozy lekarskiej.

Nietolerancja laktozy – częsta, ale rzadko zero-jedynkowa

Laktoza to cukier mleka, który w jelicie cienkim rozkłada enzym laktaza. Wiele osób traci zdolność wytwarzania tego enzymu po okresie dzieciństwa z przyczyn genetycznych, a niedobór może też pojawić się wtórnie, np. po infekcji lub w chorobach uszkadzających błonę śluzową jelita. To, że wielu Europejczyków trawi laktozę przez całe życie, wynika głównie z jednej zmiany w DNA[3]. Dlatego częstość nietolerancji tak bardzo różni się między regionami świata, a liczby krążące w internecie (np. „95% Chińczyków” czy „10% Europejczyków”) warto traktować z ostrożnością.

Objawy – ból brzucha, wzdęcia, biegunka – zależą od dawki laktozy, ilości wytwarzanego enzymu i bakterii jelitowych. Częściej zgłaszają je też osoby z zespołem jelita drażliwego, nawet niezależnie od samego trawienia laktozy[3]. Przegląd systematyczny badań randomizowanych wykazał, że większość dorosłych z nietolerancją lub złym wchłanianiem laktozy dobrze znosi 12–15 g laktozy, czyli mniej więcej szklankę mleka[4]. Pomocne bywają dieta z ograniczeniem laktozy i preparaty z laktazą, choć ich skuteczność w badaniach jest umiarkowana[3].

Popularne mity: śluz, zakwaszenie, kazomorfina

Mleko a śluz

Przekonanie, że mleko „zaśluzowuje” organizm, sprawdzano m.in. u ochotników zakażonych wirusem przeziębienia. Picie mleka nie wiązało się u nich z większą ilością wydzieliny z nosa, kaszlem ani zatkaniem nosa[5]. W badaniach porównujących mleko krowie z napojem sojowym o podobnej konsystencji uczestnicy odczuwali takie same zmiany w gardle po obu napojach, więc nie był to efekt specyficzny dla mleka. Nie wykazano też, by mleko nasilało objawy astmy, poza nielicznymi przypadkami alergii na białka mleka[5]. Co ciekawe, osoby wierzące w teorię „mleko = śluz” zgłaszały po nim więcej objawów ze strony dróg oddechowych[5] – oczekiwania potrafią zmieniać samopoczucie.

Zakwaszenie organizmu i kości

Według popularnej teorii „kwasotwórcze” jedzenie, w tym nabiał, wypłukuje wapń z kości. Przegląd systematyczny z metaanalizą, który ocenił tę hipotezę według kryteriów przyczynowości, nie znalazł dowodów na to, że kwasowe obciążenie diety powoduje osteoporozę ani że dieta „alkaliczna” chroni kości. Badania randomizowane nie wskazały też na szkodliwą rolę mleka, fosforanów czy produktów zbożowych[6]. Mleko i nabiał korzystnie wpływają na gęstość mineralną kości, choć nie wiązały się wyraźnie z ryzykiem złamań[2]. Mleko nie jest więc ani przyczyną osteoporozy, ani cudownym środkiem przeciw niej.

Kazomorfina

Beta-kazomorfiny to peptydy powstające podczas trawienia beta-kazeiny, głównie jej wariantu A1. Wbrew temu, co można przeczytać w sieci, kazomorfina nie jest „prawidłową nazwą kazeiny”. Przegląd systematyczny badań u ludzi znalazł dowody umiarkowanej pewności, że mleko z beta-kazeiną A1 może częściej niż mleko A2 powodować dolegliwości trawienne. Pewność dowodów dla innych skutków zdrowotnych była niska lub bardzo niska, bo opierają się one głównie na badaniach ekologicznych porównujących całe populacje[7]. Tezy o „uzależnieniu od mleka” czy o kazomorfinie jako przyczynie chorób przewlekłych nie da się więc obronić na podstawie obecnych danych.

Surowe, pasteryzowane czy UHT

Mleko pasteryzowane i UHT to nadal mleko – różnią się sposobem obróbki cieplnej, a przez to smakiem i trwałością. Komórki somatyczne, którymi straszy się w internecie, to głównie krowie krwinki białe; ich liczba służy do oceny zdrowia wymienia i jakości surowca.

Duże emocje budzi mleko surowe, „prosto od krowy”. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wskazał, że może ono przenosić m.in. bakterie Campylobacter, Salmonella, szczepy E. coli wytwarzające toksynę Shiga, Brucella i prątki gruźlicy bydlęcej, a także wirus kleszczowego zapalenia mózgu – i że istnieją wyraźne powiązania między piciem surowego mleka a zachorowaniami[8]. Skażenie może pochodzić od chorego zwierzęcia, np. z zapaleniem wymienia, albo z odchodów i otoczenia gospodarstwa. Zagotowanie mleka przed wypiciem eliminuje te zagrożenia mikrobiologiczne[8].

Praktyczne wskazówki

  • Jeśli dobrze tolerujesz mleko, badania nie dają powodów, by je eliminować; w analizach typową porcją była szklanka dziennie[1].
  • Przy dolegliwościach po nabiale nie stawiaj sobie diagnozy sam – podobne objawy daje zespół jelita drażliwego[3], a podejrzenie alergii wymaga konsultacji lekarskiej.
  • Wybieraj mleko i jogurty bez dodatku cukru; mleka smakowe bliżej mają do deseru niż do zwykłego mleka.
  • Jeśli rezygnujesz z nabiału, pamiętaj, że napoje roślinne mają zupełnie inny skład niż mleko krowie, nawet wzbogacane wapniem[2], i zadbaj o inne źródła wapnia.
  • Mleko surowe, np. z mlekomatu, zagotuj przed wypiciem[8].

Przy chorobach przewlekłych, alergiach czy chorobach jelit zmiany w diecie najlepiej omówić z lekarzem lub dietetykiem.

Przypisy

  1. 1.Zhang X, Chen X, Xu Y, et al. Milk consumption and multiple health outcomes: umbrella review of systematic reviews and meta-analyses in humans. Nutrition & Metabolism (London), 2021. PMID: 33413488
  2. 2.Thorning TK, Raben A, Tholstrup T, et al. Milk and dairy products: good or bad for human health? An assessment of the totality of scientific evidence. Food & Nutrition Research, 2016. PMID: 27882862
  3. 3.Misselwitz B, Butter M, Verbeke K, Fox MR Update on lactose malabsorption and intolerance: pathogenesis, diagnosis and clinical management. Gut, 2019. PMID: 31427404
  4. 4.Shaukat A, Levitt MD, Taylor BC, et al. Systematic review: effective management strategies for lactose intolerance. Annals of Internal Medicine, 2010. PMID: 20404262
  5. 5.Wüthrich B, Schmid A, Walther B, Sieber R Milk consumption does not lead to mucus production or occurrence of asthma. Journal of the American College of Nutrition, 2005. PMID: 16373954
  6. 6.Fenton TR, Tough SC, Lyon AW, et al. Causal assessment of dietary acid load and bone disease: a systematic review & meta-analysis applying Hill's epidemiologic criteria for causality. Nutrition Journal, 2011. PMID: 21529374
  7. 7.Küllenberg de Gaudry D, Lohner S, Schmucker C, et al. Milk A1 β-casein and health-related outcomes in humans: a systematic review. Nutrition Reviews, 2019. PMID: 30722004
  8. 8.EFSA Panel on Biological Hazards (BIOHAZ) Scientific Opinion on the public health risks related to the consumption of raw drinking milk EFSA Journal, 2015. DOI: 10.2903/j.efsa.2015.3940

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem lub farmaceutą.

Komentarze (23)

  1. PS
    Piotr Stanisławski

    Moja dziewczyna ma odruchy wymiotne na samo wspomnienie mleka. Między innymi dlatego, że wciskali jej na siłę w przedszkolu. Potem oczywiście przedszkolanki się dziwiły, że wymiotuje wszędzie, gdzie tylko może. No i musiała zmienić przedszkole, bo przedszkolanki nie tolerowały, tak jak ona laktozy, tego typu wybryków żywieniowych :)

    Wniosek jest taki, że warto uświadamiać ludzi.

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Jak czytałem Twój komentarz to się śmiałem :D ale współczuje Twojej dziewczynie, mnie w przedszkolu zmuszali do jedzenia zupy pomidorowej, której wtedy nie cierpiałem, ale teraz jem ze smakiem :)

  2. K
    Katarzyna

    Dzięki za post i popieram wniosek Pana Piotra :)

  3. AD
    Agnieszka Dąbrowska

    Podoba mi sie Twoje zdroworozsadkowe podejscie do sprawy. Ja tez pijam mleko, a w Szwajcarii roi sie od krow i mlekomatow zaraz przy nich. Patrzysz na te same krowy, od ktorych pijesz mleko:)

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Dziękuje :) U siebie w rodzinnej miejscowości miałem okazję skorzystać z mlekomatu, ale później chyba komuś to się nie spodobało, ech… Mleko było całkiem smaczne i wcale nie droższe :)

  4. AS
    Agnieszka S. - ciekawskie.pl

    Właśnie miałam zaplanowany wpis o mleku :)
    Moje zdanie w mega skrócie – jeśli jest to mleko dobre, prawdziwe, a nie nasze kartonowe UHT to jak najbardziej tak. Oczywiście nie dla wszystkich o czym pisałeś. Ale jeśli widzę matki faszerujące swoje dzieci mlekiem z kartonu to mi brak słów!!!! Świadomość niestety jest jaka jest :(

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Ciekaw w takim razie jestem innego spojrzenia na ten temat, bo ogólnie spotkałem się z na prawdę dziwnymi zarzutami w stronę mleka. Z UHT mogę się zgodzić, ale pasteryzowane do końca nie jest takie złe :)

  5. D
    Dbam_o_zdrowie

    Całkiem fajny wpis ale:
    Dlaczego nie wspomina pan o zakwaszeniu organizmu jakie powoduje mleko?
    Dlaczego nic nie pisze pan o kazomorfinie ( taka jest prawidłowa nazwa kazeiny w mleku).
    Dlaczego w końcu nie uświadomił sobie pan ze to co na pólkach sklepowych zalega pod nazwa mleko nic z nim nie ma wspólnego. Tylko to od krowy i to karmionej tym co krowa jeść powinna zawiera te wszystkie wspaniałości które pan tu wymienia – a takiego mleka nie ma w sklepach!

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Nikt nie jest doskonały w swoich wypowiedziach, ale żeby zaspokoić możliwie jak najwięcej osób pod tekstem zamieszczę stosowne odpowiedzi do zadanych pytań. Pozdrawiam

  6. A
    aniamaluje

    Bardzo interesujące, szczegółowe opracowanie. Dodam natomiast od siebie, że mleko jest śluzotwórcze, ale nie w ten sposób co się o nim myśli ;-) Moja choroba polega na tym, że oskrzela produkują dużo więcej śluzu (trochę jak mukowiscydoza, ale powodwem nie jest trzustka, a włóknieją płuca). W każdym razie – po spożyciu produktów mlecznych problem się nasila.
    Natomiast nie sądzę, aby było to odczuwalne u osób zdrowych. Nie chodzi o śluz z kataru, tylko o zaśluzowienie organizmu (śluz -> bardziej gęsta wilgoć) . Problemem jaki powoduje mleko natomiast są zalepione jelita.

    Ponownie sądzę jednak,że wszystko jest dla ludzi i osoba, która prowadzi zdrowy tryb życia nie odczuje poważnych problemów pijąc mleko z umiarem. Ma ono wiele zalet :)

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Aniu, o ile mogę tak bezpośrednio się do Ciebie zwracać, cieszy mnie Twoje racjonalne podejście :) Nie ma produktów idealnych, ale wszystko jest dla ludzi. Ciekawa sprawa z tymi oskrzelami, bo w tym przypadku ciężko by było polemizować. Może być właśnie w tym sęk, że są osoby bardziej narażone na ten „śluz”, a jest to częsty argument przytaczany przez przeciwników mleka. Mylenie pojęć i domyślanie się czegoś nie są dobrym sposobem na podejście do tematu…

      Pozdrawiam ;)

      1. A
        aniamaluje

        :)

  7. MM
    Marzena Mi

    Ja jako osoba, która nie toleruje lakotzy, bardzo lubię produkty mleczne i ubolewam, ze mój organizm ich nie lubi. Ból brzucha po zjedzeniu zupy zabielanej śmietaną może zepsuć posiłek. Często trudno jest wytłumaczyć ludziom, że nie jem nie dlatego że taka jest nowa moda tylko temu, że mi szkodzi. Szczególnie starsze osoby tego nie rozumieją, bo na pewno wymyśla i wybrzydza. One jedzą mleko i nic się nie dzieje więc ja też mogę. Dobrze, że sama decyduję o mojej diecie :)
    Moim zdaniem temat świetnie wyczerpany i potwierdzony wiedzą. Często wydaje mi się, że ludzie odrzucający pewną grupę żywności ( w tym przypadku mleko) często polegają na plotkach zamiast na udokumentowanych badaniach. Podam przykład z mojego życia. Koleżanka z pracy (miastowa, nie obrażając nikogo z miasta) nie pije mleka, bo żeby krowa dawała mleko musi się najpierw ocielić. Taka jest natura, żeby ssak dał mleko musi być potomek. Ale według jej „wiedzy” krowy się zapładnia a jak cielę się urodzi to się je zabiera i zabija… Ja, jako osoba ze wsi, nie dałam rady jej wytłumaczyć, że to największa głupota jaką słyszałam, bo wiem jak się krowy hoduje. Nie przemawiały do niej nawet argumenty naszego wspólnego kolegi, który ma gospodarstwo i hoduje krowy mleczne. WTF?! Ale ona wie lepiej, bo przeczytała w internecie…
    Czuję, że podobnie może być z argumentami przeciwników mleka, bo kiedyś słyszeli, że coś tam…

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Dokładnie, ludzie słyszą coś tam, albo oglądają filmy propagandowe i myślą, że wiedzą już wszystko… Ale żeby kłócić się z właścicielem gospodarstwa rolnego o to jak ON hoduje swoje krowy to raczej szczyt ignorancji i głupoty…

      Wracając do nietolerancji laktozy, widziałem i próbowałem mleka bez laktozy z biedronki, widziałaś je może?

      1. MM
        Marzena Mi

        Widziałam i próbowałam. Niestety reakcje żołądka podobne jak w przypadku zwykłego mleka (przelewanie się w żołądku, wzdęcie), ale brzuch tak mocno mnie nie bolał. Kefir nie zawiera laktozy, ponieważ jest przefermentowany, a to właśnie po jego spożyciu mam najgorsze objawy. Dziwne, ale podejrzewam, że moje bakterie nie lubią się z bakteriami z kefiru :)
        Dodam jeszcze, że próbowałam kropel z laktazą i muszę potwierdzić działanie. Moja siostrzenica bierze Delicol od dnia urodzenia (ma pół roku), a ja z ciekawości spróbowałam, żeby sprawdzić czy działają. Faktycznie efekt był. Może spróbuję jakiś tabletek z laktazą, jestem ciekawa czy pomogą.

  8. DG
    Dobre Geny

    Jestem wielką fanką mleka i podobnie jak Ty często miałam przyjemność pić takie ciepłe, prosto od krowy. Może dlatego nie wyobrażam sobie wykluczenia tego produktu z codziennego menu.

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Wszystko zależy od genów ;)

      1. DG
        Dobre Geny

        Ufff to dobrze, że ja mam tylko dobre :)

  9. J
    Justyna

    Świetny wpis, bez zbędnej paniki. Zdrowe, chłodne podejście.
    Ja mleka nie piję zbyt często, bo zauważyłam, że po zjedzeniu np. płatków z mlekiem na śniadanie jest mi potem tak ciężko na żołądku prze pół dnia i nie czuję się najlepiej. Większych dolegliwości nie obserwuję.
    W mojej rodzinie na szczęście jest dostęp do pysznego, świeżego mleka od krowy ze wsi. Wytwarzamy też własny twaróg. :)
    Jeżeli już mleko sklepowe, to tylko to „świeże” , pasteryzowane.

    Nie potępiam całkowicie UHT, jakieś tam składniki odżywcze ma (chociaż smaku to wcale, oj wcale!) ale nie rozumiem dlaczego kampania napajania dzieci mlekiem używa głównie tego mleko, często też smakowego, pełnego cukru.

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Świeże mleko to jest to! :D Z UHT mniej więcej chodzi o to, że jest dość mocno przetworzone. Raz, że poddane obróbce w bardzo wysokiej temperaturze, a dwa, że jest również homogenizowane i kuleczki tłuszczu są jakby inaczej metabolizowane. Dodatek cukru to swego rodzaju chwyt marketingowy

  10. A
    Aga

    Bardzo cenny artykuł. Przedstawione racje obu stron, racjonalna polemika. Nie można jednak pewnych badań naukowych przyjmować bezkrytycznie, tylko dlatego, że samemu jest się żywym dowodem. Ja całe dziecinstwo piłam mleko (również prosto od krówki) i mam niski wzrost (158 cm), a kilku moich znajomych, ktorzy od zawsze unikali mleka, mierzy powyżej 180cm. Obecnie od kilku lat nie pijam mleka, kilka osób w rodzinie również, kilku znajomych też. Wszyscy zgodnie twierdzimy, że odkąd nie pijemy mleka, poprawiła się nam cera, włosy, nie mamy tak czestych infekcji układu oddechowgo (całe moje dzieciństwo to na zmianę anginy i zapalenia płuc). Również zmniejszyły się dolegliwości ze strony ukladu pokarmowego. Gdy zdarzy mi się u znajomych zjeść coś z dodatkiem np. bitej śmietany, po kilku dniach mam anginę. Koleżanka piła ogromne ilosci mleka, jadla sery, jogurty, a wieku 42 lat miała kości 70 latki (miała badania). Więc z moich doświadczeń coś jest na rzeczy, gdy mówi się o szkodliwości mleka, choć pewnie nie dla wszystkich. Aha, moja babcia chorowała, mama choruje na cukrzycę, obie zawsze piły dużo mleka. ?

    1. NZ
      Naturalnie Zdrowy

      Ja jestem zdania, że na zdrowie składa się zbyt wiele czynników, żeby tłumaczyć sobie wszystkie choroby tylko jednym czynnikiem. Czy rzucając mleko i produkty mleczne zmieniałaś dietę? Zaczęłaś zwarć uwagę na to co jesz i ile tego jesz? I kurczę nie kupuje tego, że od bitej śmietany można pochorować się na anginę. Na gorszy stan kości bardziej może wpływać pasta do zębów z fluorem niż mleko… I pewnie Twoja babcia i mama piły też dużo słodzonej herbaty ;)

  11. B
    Bayan

    Piłem mleko od dzieciństwa ale niestety na dobre mi to nie wyszło. Od małego byłem mało odporny. Piłem mleko świeże od krowy przez wiele lat. Teraz jestem już dorosły, po zjedzeniu np. serka wiejskiego mam dużo śluzu w gardle którego nie da sie wykrztusic. Poza tym bialy nalot na jezyku i bardzo nieprzyjemna woń z ust którą wyczuwam sam, a dodam że mam wszystkie zeby zdrowe.

    Gdy byłem mały zjadalem duże ilości nabiału, teraz moj organizm go przestał tolerować i wystarczy głupi serek wiejski i juz mam przez pół dnia katar, śluz w gardle i problemy trawienne.

    Każdy organizm jest inny, mój brat który jest bardziej masywniejszy ode mnie nie ma żadnych problemów z nabialem, je w dużych ilościach…

    Dodam że nie tolerowalem kiedyś jabłek, pomidorów,.cebuli ( miałem po nich ,,zgage”). Teraz odkąd odstawilem cały nabiał moge jeść jablka, pomidory,.cebule praktycznie bez ograniczeń i nie mam żadnych problemów trawiennych. Czuję że trawie znacznie szybciej i moge zjeść dużo wiecej niż wcześniej. Jestem zdania takiego że mleko krowie dobre jest dla cielaka ktory w okresie 40dni bardzo szybko rośnie, a nie dla człowieka który ma całkowicie inny czas dorastania… Bogatym źródłem wapnia sa sezamki ktore uwielbiam oraz mak, migdały, figi suszone.

    Kiedyś dentystka pytała sie dlaczego mam taka gęsta sline (sciaganie kamienia). A wtedy to była norma, gęsta slina zatkany nos, śluz w gardle i zmieniony głos… Odkąd pamietam zawsze szybko sie zarazalem, jak tata kichnal to zaraz ja już miałem goraczke i lezalem w lozku. Brat miał lekki katar, to ja juz lezalem w łóżku zasmarkany i przeziebiony. Zawsze najgorzej przechodziłem choroby. Nie wiem czy miało to związek z mlekiem, ale jak ktoś źle je toleruję to radzę szybko odstawić…

    Pamiętam ta akcje w szkole : pij mleko bedziesz…kaleka. Teraz już każdy rodzic kupuje swoim dzieciom jak najwięcej mleka, nabialu w trosce o ,,zdrowie”, kosci . Był taki przypadek ze mloda dzewczyna byla uczulona na mleko a rodzice odstawili jej pomidory i jajka a dopiero teraz na studiach zrobili testy i odstawili mleko. Dziewczyna jest teraz astmatyczką.

    Wiele jest wiadomości na temat nabiału, ale większość osób pisze ze nawet jak sie dobrze toleruję to nabiał ma odczyn.kwasowy i zakwasza więc nie powinien być jedzony codziennie ( tak samo jak jajka , ryby – wg. piramidy zdrowego żywienia) …

Podobne wpisy

Pierwsze posiłki niemowlaka, a jego zdrowie i rola matki
Jak to jest z tą dietą niemowlaków? Kiedy i co wprowadzać im do diety? Dlaczego tak bardzo ważne jest, żeby jeszcze przed porodem matka dbała o to co zjada? Wiele pytań, często błędne odpowiedzi.…
6 min
Dlaczego kobiety żyją dłużej?
Zdrowe Odżywianie
Dlaczego kobiety żyją dłużej od mężczyzn? Paradoksalnie przez to, że są genetycznie kobietami. Naukowcy od lat mają na uwadze tę wiedzę, ale jedne z badania przeprowadzone przez specjalistów z…
3 min
Liczyć czy nie liczyć kalorie? Oto jest pytanie
Zdrowe Odżywianie
Tabelki, cyferki, dodawanie i odejmowanie – nie, to nie matematyka, a codzienność osoby skrupulatnie zapisującej każdą kalorię. Nie pomagają produkty na sklepowych półkach z oznaczeniem „fit” czy…
4 min